Wszystko zaczęło się od jednej rozmowy w akademiku
Był rok 2018. Siedzieliśmy we trójkę w pokoju akademika w Warszawie, frustrując się kolejnymi ogłoszeniami, które okazywały się oszustwem lub po prostu nie odpowiadały rzeczywistości.
Jeden z nas właśnie stracił kaucję na mieszkanie, które nigdy nie istniało. Drugi przez dwa miesiące mieszkał w pokoju bez okna, bo "tylko coś takiego było dostępne". Trzeci musiał podpisać umowę nie czytając jej, bo właściciel "nie miał czasu".
Pomyśleliśmy: jeśli to nas spotkało, ilu innych studentów boryka się z tym samym problemem? Ile osób traci pieniądze, czas i nerwy, szukając miejsca do życia w nowym mieście?
Tego wieczoru postanowiliśmy coś z tym zrobić.